• Wpisów:5
  • Średnio co: 163 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 12:46
  • Licznik odwiedzin:2 414 / 984 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jak nie padne to bedzie cud. Napisze cos jutro bo dzisiaj mnie czeka kolejne 12h w pracy <3



(pracuje od 12 do 24, yay!)
 

 
Wydawalo mi sie, ze wczoraj mialam wszystko pod kontrola a dupa, zjadlam ponad limit Niby 150kcal ponad limit ale kto wie, moze zle cos policzylam i z tego zrobi sie 200? 300?
Ja wiem, ze te 150 kcal wiecej mnie nie zabije ani nie zaprzepasci moich staran ale musze sie bardziej pilnowac.

Pol gruszki, banan, 4 truskawki - 164 kcal
Piersi z indyka, taka a'la panierka, salata - 380 kcal
Chilli con Carne, ryz basmati, tagiatelle z pesto - 715 kcal (RANDOM! tagiatelle zjedzone bodajze kolo 19 a chilli o 23 - kocham moj tryb zycia)
Krakersy ryzowe, 1 czekoladka - 186 kcal
Razem - 1446 kcal

I dzisiaj do pracy na 17





 

 
Ostatnie dwa dni spedzilam na podrozowaniu i zawitalam do Aberdeen na jedna noc. Niestety podroz byla co najmniej uciazliwa (ponad 3h w autobusie w niewygodnej pozycji) ale udalo mi sie zmiescic ponizej 1300 kcal w oba dni

Najbardziej jestem dumna z tego, ze odwiedzilam dentyste. Wiem, wydaje sie to glupie bo wiekszosc chodzi do dentysty regularnie ale ja bardzo sie boje. Nie pamietam ile lat temu ostatni raz siedzialam na fotelu. Na szczescie mily dentysta obejrzal moje zeby (podobno mine mialam jakbym umierala)i stwierdzil, ze mam bardzo zdrowe zeby i jedynie co moze zaproponowac to usuniecie kamienia. Zgodzilam sie i jest to niesamowite uczucie miec tak czyste zeby

Plan na dzisiaj to oczyszczenie organizmu. Mam wolne wiec bede pic herbatki ziolowe i postaram sie zmniejszyc dosc znacznie ilosc kalorii na jeden dzien. Ma to spowodowac, ze mniejsza ilosc krwi bedzie wymagana w jelitach natomiast zwiekszy to ilosc krwi przy innych organach (przy ilosci wypitego ostatnio alkoholu byloby milo ). Dam wam znac na bierzaco jak mi idzie








UPDATE!

Czas na bilans
Banan, 4 truskawki - 115 kcal
Wegetariansie briyani, ryz pilau - 302 kcal
Makaron z kurczakiem, fasolka szparagowa w sosie pomidorowym - 450 kcal
Krakersy ryzowe, 3 czekoladki z Lindt - 338 kcal
Razem - 1205 kcal

O ile z bilansu jestem zadowolona to reszta... Yh. Kiedy okazalo sie, ze moj ma wolne chcialam cos porobic, isc na zakupy, posprzatac mieszkanie ale on wolal cos obejrzec, zjesc razem itp. Niestety caly dzien gral na xboxie (obu, zeby bylo smieszniej!). Poprosilam go, zeby sprawdzil czy maja jedna gre dostepna - nie moglam jej dostac w zadnym sklepie, nawet online. Okazalo sie, ze jest i poprosilam go, zeby sciagnal mi wersje probna. Od kiedy ona sie sciagnela prosilam go, zeby dal mi na 10 min pograc, zebym mogla zobaczyc czy mi sie podoba i czy warto zaplacic za pelna wersje. Jako, ze on uwielbia mnie draznic (robil to cale popoludnie...) to oczywiscie mowil, ze nie, ze on gra. Po czym odpalil sobie ta gre i dziwi sie, ze jest mi przykro. Tak, jest mi k£%^a przykro, bo prosilam sie przez kilka godzin a on mi po prostu zaczal robic na zlosc tylko, zeby on mial satysfacje.
WTF.
Kiedy mu powiedzialam, ze nie chodzi o glupia gre tylko o to, ze drazni mnie bo mu to sprawia frajde - obrazil sie i poszedl do innego pokoju. Bardzo dojrzale. Ja wiem, ze facet, ze mlodszy ode mnie, ze jest kochany ale hola. Mam prawo sie wkurzyc i puscic focha raz na ruski rok. Mam jajniki, mam prawo.
Wiem, ze takie zalenie sie nie jest zbyt dojrzale ale musialam sie wygadac Jakos mi lzej...
 

 
Podliczylam kalorie z dzisiaj wiec sie melduje Uznalam, ze jako gorna granice kalorii na dzien bede miec 1300kcal z czego 50% to wegle(163g), 30% tluszcze (43g) i 20% bialko (65g).
Ogolnie nie jadam za bardzo nabialu z racji tego, ze moje cialo za bardzo nie toleruje laktoze - radzi sobie z przetworami jak sery ale ogolnie jak przekrocze pewna granice to konsekwencje sa srednio przyjemne. Po za tym nie lubie zwyklego mleka, z serow lubie jedynie cheddar ale tylko roztopiony.
Staram sie ograniczyc mieso, zwykle jem mieso raz dziennie i zwykle na kolacje - moj mezczyzna nie wyobraza sobie posilku bez kawalka miecha.

Wracajac do tematu czyli co zjadlam
Sniadanie:
Banan - 100 kcal
2 truskawki - 8 kcal
Jogurt grecki -60 kcal
Musli (1 lyzka)- 30 kcal

Lunch:
Papryka - 40 kcal
Sos bolonski (odrobina) - 40 kcal
Kukurydza - 50 kcal
Kalafior - 20 kcal
Fasolka - 35 kcal
Kuskus - 70 kcal
Mix meksykanskich warzyw - 20 kcal
Nie dalam rady wszamac calego posilku ze zdjecia - ponad polowa kuskusu zostala jednak licze tyle ile ugotowalam

Kolacja:
Shepard's pie - 430 kcal

Przekaski:
Banan - 100 kcal
2 Wafle ryzowe z czekolada - 166 kcal
Krakersy ryzowe - 63 kcal

Wedlug MyFitnessPal zjadlam 1232kcal z czego 66% to wegle, 21% tluszcze i 13% to bialko.


Oto moj lunch - papryka jest nadziana mieszanka sosu, kukurydzy i resztek papryki. Meksykanskie warzywa sa wymieszane z kuskusem. Ogromna porcja, nie wiem co ja myslalam gotujac tyle
  • awatar Miss Loopain: @fitgrubaska: dzieki :) Szczerze mowiac ostatnio dosc dlugo przypatrywalam sie ludziom na high carb vegan diet np. Freelee the banana girl czy NaturallyStephanie gdzie obie dziewczyny trenuja ale jedza po 4tys kcal ale owocow i warzyw. To dla mnie jakas magia :P
  • awatar Miss Loopain: @S i L e N c E: staram sie :)
  • awatar S i L e N c E: Zdrowo :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Stalo sie, a co sie stalo to sie nie odstanie. Osiagnelam najwyzsza wage mojego zycia. Ocknelam sie, przejrzalam sie w lustrze i doznalam szoku. Jak moglam nie zauwazyc, ze rozmiar 10 zmienil sie w 12 (niemalze 14!)?

Wykupilam karnet na silownie jednak moj brak formy i wstyd (spowodowany moim zaniedbaniem) powstrzymuje mnie od pojscia. Cwicze w domu z nadzieja, ze za tydzien nie bede sapac przy najlatwiejszym cardio.

Staram sie zmienic moje nawyki zywieniowe, jesc zdrowiej, rozsadniej ale wszyscy wiemy, ze przerzucenie sie z kebaba na salate nie jest najlatwiejsze.

Wstyd mi przed soba. Zawsze dbalam o twarz, wlosy, ubrania a nie zauwazylam, ze moja tusza zaczela przytlacza wszystko. Skonczyly mi sie wymowki na wlasne lenistwo wiec czas wziac sie do roboty

Bede publikowac co jem, co cwicze, jak sie czuje. Pewnie dorzuce jakies posty o moich zyciu na obczyznie (w tym irytujacym braku polskich znakow - wybaczcie!)ale to z czasem. Na pewno bede dodawac motywacyjne zdjecia a takze fotografie moich posilkow

Dzisiejsze sniadanie:

Banan, 2 truskawki, odrobina musli, lyzka suszonych owocow (rodzynki, zurawina), 2 lyzki jogurtu greckiego, 2 orzechy.

Na obiad mam w planie papryke nadziewana kuskusem z sosem pomidorowym i kukurydza, do tego kalafior i fasolka szparagowa

PS - Ten blog trakuje takze jako swietna okazje do obcowania z moim jezykiem ojczystym jako, ze na codzien nie mam takiej okazji - moj partner zna tylko slowo 'losos' po polsku
  • awatar Natasza.: Mniam! Ale bym coś takiego zjadła! ;> Przestawienie się z kebaba na sałatki nie jest wcale takie trudne jak się wydaję ;> Za tydzień powiesz zupełnie inaczej! : ) Nie poddawaj się! Trzymam kciuki ;>
  • awatar Miss Loopain: @I_love_running: Dziekuje :) niestety reszta moich posilkow nie wyglada tak rezprezentacyjnie :P @Cathleenxx: Dziekuje, przyda mi sie :) @bezkofeinowa: nie jest latwo polubic pulchne cialo kiedy chce sie byc szczuplym dlatego ja wizualizuje sobie jak bede wygladac w nowym, szczuplejszym ciele i staram sie traktowac jako 'tymczasowa oslonke'. Wierze, ze dasz sobie rade i osiagniesz swoj cel :) @Work it: dziekuje :) @A może frytki do tego?? :P , @Ablablabla: dzieki, przyda mi sie :D @fitgrubaska: dziekuje bardzo :) widze, ze na pingerze jest duzo dziewczyn, ktore zaczyna od podobnej wagi i jakos mi razniej :)
  • awatar Być lekka _jak _Motylek: Apetyczne śniadanko ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›